Szczepienie wymaga czasu i doświadczenia  

Szczepienie i okulizacja są nie tylko czaso- i pracochłonne, ale dodatkowo wymagają zazwyczaj dobrze wykwalifikowanych pracowników z dużym doświadczeniem. O ile do przesadzania, odchwaszczania, nawożenia, czy innych czynności związanych z pielęgnacją roślin można zatrudnić osoby po krótkim przeszkoleniu, do szczepienia niezbędni są specjaliści. Szkółkarze najczęściej szczepią więc sami lub powierzają to zaufanym, przeszkolonym pracownikom.  Nie jest to jednak łatwe zadanie, gdy trzeba uszlachetnić nie kilkaset, ale tysiące roślin w stosunkowo krótkim okienku czasowym. A w przypadku wielu gatunków terminy szczepienia, gwarantujące satysfakcjonującą udatność tego zabiegu, sięgają zaledwie kilku tygodni. W Holandii popularne jest więc korzystanie z wykwalifikowanych w szczepieniu i okulizacji grup osób, które usługowo pracują w „gorącym” okresie w kilku szkółkach po kolei.

Pełna automatyzacja szczepienia na razie w warzywnictwie

Prace nad automatyzacją procesu szczepienia przeszły do tej pory z fazy doświadczalnej do praktycznej tylko w przypadku warzywnictwa. Wiele firm proponuje już zaawansowane roboty do szczepienia rozsady pomidorów, papryki, bakłażanów czy ogórków. W tej branży stworzenie odpowiedniej maszyny było znacznie łatwiejsze. W warzywnictwie szczepi się na skalę przemysłową zaledwie kilka gatunków, a dodatkowo w przypadku każdego z taksonów ich zrazy i podkładki są zawsze niemal identyczne. Niewiele jest także modyfikacji samego zabiegu uszlachetniania (zwykle jest to metoda na stosowanie). To ułatwiło projektowanie i wprowadzenie w życie zaawansowanych technologii.

Utrudnieniem liczba taksonów i metod szczepienia

W szkółkarstwie, zwłaszcza ozdobnym, mamy jednak do czynienia z zupełnie inną sytuacją. Przez szczepienie rozmnaża się setki gatunków i odmian. Bardzo różne są więc zarówno podkładki i zrazy. Dodatkowo dla wielu taksonów stosuje się wiele sposobów, np. stosowanie, przystawkę boczną, szczepienie w klin czy za korę. Do tej pory pewien sposób mechanizacji tego zabiegu udało się wprowadzić w szkółkarstwie sadowniczym, gdzie szczepi się tysiące okazów, ale zaledwie kilku gatunków. W tej branży powstały np. specjalne gilotyny do precyzyjnego przycinania zrazów i podkładek jabłoni czy winorośli.  Nadal trzeba je jednak ręcznie połączyć, związać czy zabezpieczyć woskiem.

Pierwsza jaskółka robotyzacji dla szkółkarstwa

Podczas targów GrootGroenPlus w Holandii w październiku 2023 r. firma Horti Grafting z tego kraju oferowała szkółkarzom usługowe szczepienie roślin, wykonywane za pomocą robota. Ten ustawiony na stoisku był jednak tylko atrapą. Prawdziwy, wykorzystywany w tym przedsiębiorstwie model do szczepienia, nie był pokazywany ze względów na tajemnicę patentową. Stworzyła go firma Horti Robotics, która specjalizuje się w automatyzacji prac szkółkarskich. Jej dostępne już na rynku maszyny to m.in. robot do doniczkowania drzew i krzewów z tzw. gołym korzeniem czy maszyna do przycinania korzeni dzrew po wykopaniu z kwater polowych – RT 10 Root Trimmer.

Najpierw skan, potem precyzyjne cięcie

Robot do szczepienia skanuje za pomocą kamer podkładkę i zraz. Następnie w obu komponentach wykonuje na podstawie obliczeń algorytmu precyzyjne cięcia. Zraz przycinany jest ukośnie w formie klina. Na podkładce maszyna tworzy natomiast klinowate nacięcie, identyczne kształtem i głębokością z przyciętym zrazem. Następnie robot łączy obie części szczepu i wiąże je taśmą szkółkarską. Po każdym cięciu ostrza tnące robota są dezynfekowane.

Miejsce szczepienia zasmarowuje się woskiem. Firma stworzyła jednak jego własny typ, przystosowany do nakładania na zimno. Doświadczenia pokazały bowiem, że gorący wosk uszkadzał sporo szczepów. Obecnie używany model robota ma wydajność 180-240 szczepów na godzinę. Technicy z Horti Robotics budują już jednak kolejny, którego wydajność ma wzrosnąć do 800-1000 szczepów na godzinę.

Na razie tylko usługa szczepienia

Gijs van Meerten oraz Gerrit Baars (po prawej) z Horti Grafting proponują usługowe szczepienie za pomocą robota, fot. W. Górka
Gijs van Meerten oraz Gerrit Baars (po prawej) z Horti Grafting proponują usługowe szczepienie za pomocą robota, fot. W. Górka

Robot do szczepień nie jest dostępny w sprzedaży. W firmie Horti Grafting można jedynie kupić usługę szczepienia za pomocą tej maszyny. Zainteresowany szkółkarz dostarcza zrazy i podkładki, a odbiera gotowe szczepy. Może to zrobić od razu po zabiegu, wtedy płaci – zależnie od liczby zamówionych szczepów – 0,6-1 euro/szt. Droższy jest odbiór szczepów po kilku tygodniach. Wtedy widać już jednak jaka jest udatność zabiegu i odbiera się tylko przyjęte szczepy. Jak informowali Gijs van Meerten oraz Gerrit Baars z Horti Grafting, obecnie z usługowego szczepienia korzysta już około 10 szkółek z Holandii. Na razie możliwe jest szczepienie tylko roślin liściastych. Wykorzystywana jest tylko jedna metoda uszlachetniania w tzw. klin. Efekty mają być dobre nawet w przypadku taksonów, które zazwyczaj słabo się zrastają przy użyciu tego sposobu. Dotyczy to np. klonów japońskich.