Drzewa alejowe – najważniejszy prosty pień      

Szkółkę De Raamberg z Klein-Zundert w Holandii założono w 1987 r. Od ponad 20 lat specjalizuje się ona w produkcji podkładek dla roślin ozdobnych, głównie drzew alejowych oraz w mniejszym stopniu „młodzieży” drzew alejowych. Takie uprawy zajmują tu aż 25 ha. W przypadku produkcji młodego materiału szkółkarskiego drzew alejowych jednym z głównych zadań jest otrzymanie okazów o idealnie prostych pniach. Ta cecha jest bowiem wyróżnikiem jakości i pozwala skuteczniej walczyć o miejsce na rynku.

Praca przy złej pogodzie

Prosty pień podkładki (przeznaczonej do uszlachetniania w koronie) lub „młodzieży” drzew alejowych wymaga palikowania. Drugie ważne zadanie to częste i dość gęste (nawet co 20 cm) przywiązywanie roślin do podpór. Jeszcze do niedawna zadanie to wiązało się z zatrudnieniem dużej liczby pracowników, szczególnie w okresie sadzenia roślin wczesną wiosną. Ta pora roku nie zawsze sprzyja pracom polowym. Deszcz, zimno i wiatr powodują, że coraz bardziej ciężko jest znaleźć chętnych do prac na zewnątrz. W szkółce De Raamberg szczyt sadzenia wypada zwykle w marcu. Podczas bardzo kapryśnej pogody. Tymczasem zatrudnione w szkółce osoby najpierw musiały ręcznie wykonywać na zagonach otwory pod tyczki bambusowe. Stanowią one tym gospodarstwie większość z używanych podpór (95%). Kolejna ekipa wbijała następnie bambusy do gruntu w przygotowane wcześniej otwory. Wreszcie ostatnim etapem było przywiązanie młodych roślin do tyczek za pomocą wężyków szkółkarskich.

Dawniej palikowanie odbywało się ręcznie i wymagało wykonania wcześniej otworu pod podporę, fot. W. Górka
Dawniej palikowanie odbywało się ręcznie i wymagało wykonania wcześniej otworu pod podporę, fot. W. Górka

Palikowanie drzew w hali = mniej pracy

Właściciele postanowili znaleźć sposób na zmniejszenie nakładów robocizny każdej wiosny. Z tego powodu zdecydowano się na zupełnie nowe rozwiązanie. Przy okazji praca związana z palikowaniem i wiązaniem drzewek oraz podkładek stała się mniej uciążliwa dla pracowników.

Obecnie cała „młodzież” przeznaczona do wiosennego sadzenia (większość to roczne siewki nabywane w innych szkółkach) jest przechowywana od jesieni w chłodni szkółkarskiej. Z niej wyjmowana jest systematycznie od grudnia do połowy stycznia i transportowana do hali logistycznej. Tam ustawia się dwie proste maszyny. Za ich pomocą wiąże się młode drzewka z gołym korzeniem do palików bambusowych. Maszyna firmy Contimeta z Holandii jest mobilna (wyposażona w cztery kółka fortepianowe) i służy normalnie do wiązania wykopanych drzewek w pęczki przed sprzedażą. Nie korzysta ona z wężyka szkółkarskiego, ale z elastycznego sznurka, podobnego do tego używanego w produkcji wędlin. Podkładki wiązane są da palika w trzech lub więcej (wyższe rośliny) miejscach.  

Przywiązane do palików drzewka pracownicy układają się w podłużnych drewnianych skrzyniopaletach. Aby rośliny z „gołym” korzeniem nie wysychały, skrzyniopalety przykrywa się szczelnie folią. Następnie trafiają z powrotem do chłodni, gdzie w temperaturze –1°C do –2°C oczekują do marca.

Sadzenie drzewek razem z palikami

Od początku marca wstępnie przywiązane do palików drzewka są wywożone z chłodni na kwatery polowe. Tam szkółkarze sadzą je w rzędy razem z palikami. Do tego zadania służy dwurzędowa sadzarka zaczepiana za ciągnikiem wyposażonym w GPS. Użycie nawigacji satelitarnej podczas sadzenia pozwala na wyznaczenie w polu idealnie równych rzędów oraz utrzymanie stałego (założonego dla danego gatunku) dystansu pomiędzy roślinami. Wykorzystywana w szkółce De Raamberg sadzarka pozwala posadzić nawet do 1000 drzewek w ciągu godziny. Aby paliki bambusowe nie krzywiły się na wietrze, są zimą wiązane od razu w ten sposób, aby poniżej korzeni bryły korzeniowej znalazł się fragment bambusowej tyczki o długości 35–40 cm.

Tyczki bambusowe nie na jeden raz

W opisywanej szkółce tyczki bambusowe wykorzystuje się zazwyczaj dwu- lub trzykrotnie. Co sezon trzeba je skracać o 30–40 cm w części, która znalazła się w glebie. Dlatego już przy wiązaniu roślin zimą w hali logistycznej sięga się po tyczki dłuższe niż wydawałoby się to konieczne. Proste rozwiązanie wykorzystane w tej szkółce pozwoliło rozładować spiętrzenie pracy wiosną. Przy okazji dało też dodatkowe zatrudnienie dla stałych pracowników w „martwych” miesiącach zimowych .

W trakcie sezonu rosnące w kwaterach polowych rośliny trzeba jednak przywiązywać do tyczek bambusowych ręcznie. Wtedy korzysta się już z wężyków szkółkarskich. Podczas tej czynności wymagana jest bowiem precyzja związana z przyginaniem pnia drzewka w celu uzyskania idealnie prostego pnia. Równocześnie z wiązaniem, w trakcie sezonu usuwane są z roślin niepotrzebne boczne rozgałęzienia. Tych czynności nie udało się na razie zmechanizować.

Szkółka drzew alejowych

W podobny sposób sadzi, wstępnie przywiązane do palików drzewka, sadzi się także w szkółce drzew alejowych Gebr. Bressers z Oirschoot w Holandii. W tym gospodarstwie nie sadzi się podkładek, ale zakupioną wcześniej z innych szkółek „młodzież” drzew alejowych z gołym korzeniem. Podobnie, jak w szkółce De Raamberg, także tutaj wstępne wiązanie drzewek do palików bambusowych ma miejsce w hali logistycznej. Tam wiąże się je w taki sam sposób, co opisany powyżej. Sadzi się jednak tutaj w polu większe i znacznie wyższe okazy. Dlatego każde pojedyncze drzewko wiązane jest do palika sznurkiem nawet w ponad 10 miejscach. W tym gospodarstwie do sadzenia tak przygotowanego materiału  służy sadzarka jednorzędowa. Zmiana dystansu sadzenia w rzędach wymaga w tej maszynie wymiany metalowego koła-znacznika, wyznaczającego odległości pomiędzy sadzonkami.