Krótsza produkcja = mniejsze ryzyko

Firma powstała w listopadzie 2020 roku, gdy przedsiębiorstwo Group MC w Belgii wraz z zarządem Oprins Plant nabyli udziały rodziny Oprins. W Rijkevorsel prowadziła ona szkółkę Oprins Plant specjalizującą się w produkcji bambusów, wyselekcjonowanych odmian hortensji oraz ostrokrzewu karbowanolistnego (Ilex crenata – alternatywa dla bukszpanu.) Gospodarstwo to założone zostało 1991 r. przez braci Jana i Paula Oprinsów oraz Chantal Quirynen. Początkowa wielobranżowość szkółki szybko przerodziła się w dość wąską specjalizację. W produkcji najważniejsze stały się bambusy, które szkółka, jako jedyna wtedy na świecie reprodukowała na skalę towarową metodą kultur tkankowych.        

Firma Plant Select postawiła na zupełnie inną strategię działania niż typowa wcześniejsza szkółka. Zniknęły uprawy wymagające produkcji dłuższej niż 12 miesięcy. Pozostały tylko te, które można uzyskać w 6-12 miesięcy i wyłącznie w pojemnikach nie większych niż 2-litrowe (w tym roku wycofano ostatnie 5-litrowe). Zdaniem Willema Brouxa (dyrektor generalny Group MC, głównego udziałowca Plant Select), krótszy proces produkcji oznacza mniejsze ryzyko biznesowe.

Cztery filary

Drugim filarem jest skupienie się na produktach, dla których nie zbyt dużej konkurencji na rynku. Podstawą działalności jest produkcja roślin ozdobnych metodą kultur tkankowych. To metoda szybka umożliwiająca uzyskanie dużej liczby roślin, w tym nowości odmianowych, z niewielkiej partii wyjściowej materiału. Zdaniem Chantal Quirynen (dyrektorka generalna Plant Select) i W. Brouxa, materiał z kultur tkankowych ma też inne zalety. Tak uzyskana „młodzież” jest zdrowa, rośliny lepiej się krzewią, a poszczególne partie materiału są bardzo jednolite. Produkcja trwa przez okrągły rok. Nie jest zależna od sezonu i pogody, a stosunkowo niewielka powierzchnia rozmnażania daje możliwości uzyskania dużej liczby roślin handlowych. Laboratorium zajmuje 1300 m2, a szklarnie (typu kabrioletowego, z otwieranym dachem) do aklimatyzacji i produkcji materiału finalnego – 6 ha.  

Najwięcej, bo aż 65% obrotów firmy przypada rozmnażane metodą kultur tkankowych fargezje  (Fargesia angustissima, F. murielae ‘Luca’, F. nitida ‘Gansu’,, F. robusta ‘Formidable’, ‘Campbell’, ‘Pingwu i Tauro’, F. ‘Red Dragon’, ’Blue Dragon’, ‘Forest Green’, ‘Geysir’, ‘Rufa’, F. papyrifera ‘Grex’, F. rufa ‘Variegata’,  F. scabrida ‘Asian Wonder’, F. yunnanesis). Do dalszej produkcji fargezja jest oferowana w pojemnikach 1-litrowych (1,25 mln rocznie), które są przydatne do sadzenia przez szkółkarzy w doniczki 2-5-litrowe.

Fargezje to bambusy kępowe, nietworzące rozłogów, a przez to nieinwazyjne. Są przydatne do sadzenia nie tylko w ogrodach. Ich zwarte kępy dobrze sprawdzają się również w pojemnikach. Z tego powodu są coraz bardziej popularne także w Polsce. Ostatnio można je było zobaczyć np. podczas wystawy Zielony ShowRoom (dużą ofertę gatunków z tego rodzaju przedstawiła np. Szkółka Nowacki) czy Silesia Plants (oferowała je m.in. Szkółka Krzewów Ozdobnych Antoni Pudełko).

16% obrotów to wybrane odmiany hortensji. „Młodzież” z kultur in-vitro (multiplaty po 86 szt.) lepiej się krzewi oraz daje bardziej zwarte rośliny w dalszej produkcji, niż w przypadku rozmnażania z sadzonek. Dotyczy to głównie hortensji piłkowanych (H. serrata): ‘Hot Chocolate’ i ‘Rosemary Foster’ oraz dębolistnych (H. quercifolia): ‘Ice Crystal’, ‘Burgundy’ i ‘Snow Queen’ (100 tys. rocznie).

Uniezależnieniu od ryzyka produkcyjnego pomaga też odpowiadająca za 15% obrotu produkcja materiału finalnego innych gatunków. Dotyczu to fargezji, sarkokokki (Sarcococca confusa) oraz wybranych hortensji bukietowych (H. paniculata ‘Wim’s Red’, ‘Pinky Winky’, ‘Candlelight’®, ‘Bobo’®, ‘Early Harry’) i piłkowanych (m.in.: ‘Veerle’, ‘Summer Glow’, ‘Magic Pillow’, ‘White on White’ i ‘Hot Chocolate’), a także kilku odmian traw ozdobnych. To rośliny kierowane do centrów ogrodniczych oraz odbiorców hurtowych.  

Ostatnią „nogą” biznesu jest udzielanie licencji na odmiany uzyskane z własnego programu hodowlanego i od współpracujących z firmą hodowców. To łącznie około 15 selekcji ostrokrzewu karbowanolistnego, hortensji oraz agapantów (Agapanthus).

Inwestowanie w doświadczenia się opłaca

Co roku firma inwestuje w hodowlę nowych odmian (obecnie koncentruje się na ostrokrzewie i hortensjach). Ważne są też badania doświadczalne, które pozwalają zoptymalizować rozmnazanie in-vitro oraz proces dalszej produkcji. Pracuje się na przykład nad kontrolowaniem wysokości roślin poprzez zmianę warunków uprawy (pojemniki, podłoże, nawadnianie, temperatura itp.). Własne prace doświadczalne pozwoliły także na opracowanie produkcji roślin w podłożu w 100% beztorfowym. Taki materiał jest już w ofercie dla odbiorców z Wielkiej Brytanii.   

Tylko w Belgii

Wiele firma z branży in-vitro inwestowało w ostatnich latach w laboratoria w Azji, m.in. w Chinach. Głównym powodem były możliwości tańszej produkcji. Firma Plant Select zrezygnowała jednak z tej drogi i cały proces rozmnazania postanowiła skupić na miejscu w Belgii. Zdaniem udziałowców, gwarantuje to utrzymanie tajemnicy i know-how rozmnażania fargezji. Druga zaleta tej strategii to pełna kontrola nad wielkością produkcji, a tym samym utrzymaniu popytu. Według W. Brouxa, wielu jego kolegów z branży in-vitro z różnych krajów zleca np. produkcję 1 mln szt. licencjonowanych roślin w Chinach. Gdy otrzymują to zamówienie, równocześnie z Chin pojawia się na całym świecie kilka milionów tych samych roślin oferowanych „na czarno”.            

Firmę odwiedziłem w ramach wyjazdu prasowego zorganizowanego przez flamandzki urząd marketingu rolnego VLAM